Pierwsze kroki Brave Kids w Gruzji

Tekst&Foto: Mary Sadowska
Miasto przywitało nas dobrymi ludźmi i pysznym jedzeniem. Ziemia nieznana, teren nieznany – sprawdzamy, szukamy, pytamy.
Widziałam już scenę i niezwykły widok na góry, który się z niej roztacza.
Widziałam salę, w której będziemy pracować – jest duża, z drewnianą, całkiem świeżą podłogą i wejściem prosto z podwórza. Będziemy mieć boisko, jeśli zrobi się za gorąco, żeby ćwiczyć w pomieszczeniu.


Miasto i miejsca, które odwiedzamy wyglądają, jakby na jakiś czas świat o nich zapomniał, a potem postanowił je na nowo przystosować. Dla niektórych Gruzja będzie szokiem, będzie lekcją. Chwilami mam poczucie lekkiego chaosu, ratuje nas jednak Tamar, która swoimi nieco zlęknionymi oczami przekonuje, że wszystko jest załatwione – chwilę później okazuje się, że rzeczywiście, ta dziewiętnastolatka ma wszystko w jednym palcu – grafiki, rodziny, telefony. Wszystkim wszystko przekazała, napisała instrukcje. Bardzo musimy  o nią zadbać, żeby do końca nie zabrakło jej energii.

13460830_10154191019754299_503831903_o.jpg
Tako – koordynatorka Brave Kids w Gruzji

Różnice kulturowe wychodza już dziś. Parada nie może być “paradą”, bo słowo to kojarzy się z wojskowymi przemarszami. W Akhaltsikhe parada będzie ulicznym performensem, może uda się zaangażować więcej lokalnych grup – pokazać “naszych” i “waszych”, zachęcić, obudzić zaciekawienie.

13474094_10153522877508204_2010576710_n.jpg
Już pierwszego dnia zaproszono nas na wizytę z burmistrzem miasta Giorgim Kopadze. Od lewej: Zaza Tamarashvili – wiceburmistrz, Iwona Stankova – menedżerka programowa Brave Kids, Mary Sadowska – reżyserka spektaklu finłowego Brave Kids w Gruzji, Giorgi Kopadze -burmistrz miasta Achalciche, Tsira Meskhishvili – dyrektorka stowarzyszenia Toleranti, organizatora Brave Kids w Gruzji
Dziś poznałyśmy część rodzin goszczących, jutro poznamy wolontariuszy. Ci drudzy będą niezwykle ważni. W polskich miastach odpowiedzialnych jest zawsze kilku, tutaj to tylko dwie osoby i ja z Iwoną. Trzeba będzie zatem wolontariuszy mocno obdzielić odpowiedzialnością – za grafik, za porządek, za opiekę nad młodzieżą. Rodziny, tak samo jak w Polsce, najbardziej chcą gościć tych “egzotycznych” gości, najtrudniej znaleźć miejsce dla “swoich”. Wiemy jednak, że niektórym się poszczęści i będą mieszkać u pana, który ma dom z ogrodem i hodowlę przepiórek 🙂

Brave w Gruzji będzie podwójną lekcją – dla Gruzinów będzie to sprawdzian na ile są w stanie podołać tak żywemu i zależnemu od wielu czynników projektowi, którego głównym przesłaniem jest otwartość. Dla mnie będzie to lekcja pokory i przystosowania – z miłego, zorganizowanego Brave’a w Polsce – wskakuję w rzeczywistość, którą należy dopiero zbudować. Trzymajcie kciuki, żeby nie zabrakło nam cegieł! 🙂

AUTORKA TEKSTU: MARY SADOWSKAinstruktorka Brave Kids 2015 (Wrocław i Zagórze) i pilotażowej edycji Brave Kids w Gruzji w 2016. Na codzień asystent reżysera performance w czasie Europejskiej Stolicy Kultury Wrocław 2016. 

Leave a Reply

Fill in your details below or click an icon to log in:

WordPress.com Logo

You are commenting using your WordPress.com account. Log Out /  Change )

Google photo

You are commenting using your Google account. Log Out /  Change )

Twitter picture

You are commenting using your Twitter account. Log Out /  Change )

Facebook photo

You are commenting using your Facebook account. Log Out /  Change )

Connecting to %s