UKRAINA – CAŁKIEM INNY ŚWIAT?

Tekst&Zdjęcia: Jędrek Wołk

W sklepach najpopularniejsze chipsy są o samku krabowy, za przejazd autobusem płacisz rzucając banknot kierowcy podczas wysiadania, obiad w restauracji kosztuje 12 zł, ale jak przyniesiesz do niej swoje jedzenie i je zjesz, to nikt Ci nic nie powie, prezydent jest magnatem czekoladowym i sprzedaje większość wyrobów do kraju, z którym prowadzi wojnę. To opis życia w jakimś egzotycznym kraju? W sumie tak, ale leży on całkiem blisko nas. Mowa tu o Ukrainie a właściwie jej zachodniej części.

Moją drugą podróż na wschód zacząłem od przejazdu na… północ do Poznania. Tam 11 i 12 luetgo swój spektakl „Święto wiosny/ Święta wojna” prezentowała młodzieżówka Praktyków Kultury, której artyści brali udział w Brave Kids 2015. Kiedy się o tym dowiedziałem, postanowiłem, że koniecznie muszę to zobaczyć. Po kilku telefonach udało mi się zarezerwować ostatni (to się nazywa fart ) bilet. Sztuka, mimo swojego ciężkiego przesłania, okazała się bardzo dobra i pełna emocji, podobnie jak krótkie spotkanie z Marusią, Khedą, Anzorem, Kubanem, Kurmanem i Asanem. Niestety, nie mam zdjęć, ale pod tym linkiem można obejrzeć reportaż TVP Poznań o spektaklu (od 4:26) :
http://poznan.tvp.pl/24064556/17022016

Powrót do Wrocławia, szybka wizyta w mieszkaniu, wymiana plecaków, pożegnanie ze współlokatorami i „Ukraino, nadchodzę!”. Lubię niespodzianki, więc o moim przyjeździe do Lwowa wiedziały tylko Madina i Tania. Niestety tym razem dane mi było przekonać się, że nieinformowanie o przyjeździe ma czasem słabsze strony – z powodu serii dość niefortunnych zdarzeń nie udało mi się spotkać z Adą, Weroniką, Romanem ani Nazarem.

image002.jpg
Pod Operą Lwowską. Dziewczyny rosną jak na drożdzch! 😉
image004
Z Tanią na obrzeżach Lwowa

2 dni, trochę zwiedzania, dobrego jedzenia i spotkań. Świetnie spędzony czas, ale trzeba ruszać w dalszą drogę. W tym miejscu kilka wskazówek:

– pani w okienku nie sprzeda Ci biletu, jeśli do odjazdu pociągu jest 5 minut

-dworzec na Stryjskiej jest daleko od centrum

-na dworcu na Stryjskiej jest informacja turystyczna, ale możesz się tam dogadać tylko po ukraińsku

-elektriczki do Równego jeżdżą tylko dwa razy dziennie, a autobus jest dwa razy droższy i jedzie ponad 4,5 godziny 😉

image006
Po co siedzieć, jak można przewozić 120 paczek?

Po całym dniu prób udało mi się w końcu dostać do miasta, z którego przyjechała w 2015 roku  druga ukraińska grupa. Na dworcu czekali na mnie Irina z Danim i razem pojechaliśmy do ich mieszkania, które było moim domem przez następne 3 dni. Ten czas obfitował w spotkania, większość czasu spędziłem w szkole, do której chodzą wszyscy moi znajomi, gdzie (z niemałą radością) pomagałem przy lekcjach języka polskiego.

image008
To jest akurat zdjęcie z mojego pierwszego wyjazdu 😉
image010
Dziewczyny w stołówce (zdjęcie także pochodzi z września)

 

This slideshow requires JavaScript.

Niestety z powodu rozpoczynającego się semestru akademickiego moja podróż musiała dość szybko dobiec końca. Pozostają wspaniałe wspomnienia, kolejne znajomości i stuprocentowa pewność, że wrócę tam już niedługo.

image020
Ukukooperacja 🙂

AUTOR TEKSTU: Jędrzej Wołk –  wrocławski wolontariusz Brave Kids od 2013 roku

Advertisements

One comment

Leave a Reply

Fill in your details below or click an icon to log in:

WordPress.com Logo

You are commenting using your WordPress.com account. Log Out / Change )

Twitter picture

You are commenting using your Twitter account. Log Out / Change )

Facebook photo

You are commenting using your Facebook account. Log Out / Change )

Google+ photo

You are commenting using your Google+ account. Log Out / Change )

Connecting to %s